Liczby nie powalają i wątpię, że uda mi się zamknąć w założonych celach, ale jazda. Na początku roku myślałam, ze ten cel będzie realny - co to dla mnie niecałe 3 książki bez fikcji na miesiąc. Kolejne miesiące brutalnie zweryfikowały moje założenia i będąc w sierpniu naprawdę wątpię, że to się uda. Teraz pozostaje tylko spojrzeć na to, co się udało zrealizować. Nie będę zmieniała celu rocznego. Liczę na to, że jeszcze jakieś, dobre, ciekawe, rozwojowe, pełne wiedzy książki wpadną w moje ręce. Myślę, że podtrzymanie tego wyzwania i jego początkowych założeń, pozwoli mi na dążenie do tego celu. A naprawdę poziom, którego dotknęłam w tym pierwszym półroczu, jest niski. Nawet nie powiedziałabym, że poprzeczka jest nisko. Ona raczej nie jest nawet zawieszona. Co najwyżej toczy się po powierzchni.
Do tej pory skonsumowałam 11 książek nonfiction. Ostatnią z nich przeczytałam w maju. Znajdą się tu książki samopomocowe, kilka historycznych, jest wątek zwierzęcy i dwie książki z tematyki kognitywistycznej, czyli to, co tygryski lubią najbardziej. Pojawiły się też książki, które bym zakwalifikowała jako przygotowania do Pub Quizu. Mignęło też coś z kategorii rozwoju i biznesu. Kolejność podsumowaniu jest kolejnością, w której czytałam te książki. O niektórych mogę pisać więcej, o niektórych mniej, bo o niektórych pamiętam tyle co nic i przed oczami jawi mi się mglisty powidok literek. O każdej jednak jakąś opinię mam, więc zabierzmy się do mięsa.
Hormonalna rewolucja - David J.P. Philips
Negocjacje z potworami - Igor Ryzow
Przypadkowe odkrycia medyczne - Robert W. Winters
Po taką książkę trzeba sięgnąć od czasu do czasu, jeśli ambitnie podchodzicie do uczestnictwa w Pub Quizie i potrzebujecie wiedzy ogólnej albo liczycie na kategorię specjalną Historia Medycyny. Może nie każdy przykład odkrycia podany w książce można zaklasyfikować jako przypadkowy, ale każdy z nich stanowi przykład dociekliwości w większości przypadków okraszonej dużą dawką rywalizacji i sporów naukowych. Nie jest to jednak książka z kategorii śledzik na raz. Potrzeba czasu, żeby na spokojnie przetrawić poszczególny rozdział. Warto sobie z tego zrobić ucztę, a wyjdziecie z pakietem ciekawostek na spotkania towarzyskie.
Sztuka bycia razem - Robert Kowalczyk, Dawid Krawczyk, Agata Stola
Terapeuci opowiadają o historiach swoich klientów. Zwiedziona tym, że lubię podcast Marty Niedźwieckiej i jej polecajkom, wzięłam się za czytanie. Szybko okazało sie, że, niestety, nie jestem przedstawicielką grupy docelowej tej książki. Czułam się podobnie, jak przy czytaniu Czułej przewodniczki. Rozumiem treść, ale nie rezonują ze mną problemy ani poruszane anegdoty. Bo do tej książki potrzebny jest podtytuł po czterdziestce/po 15 latach małżeństwa/w trakcie kryzysu wieku średniego/kiedy seks nigdy nie był fajny, ale nie zdążyliście tego przegadać przez wszystkie te lata. Jeśli ktoś szuka treści o tym, jak budować relację, wyrażać swoje potrzeby emocjonalne, szczerze rozmawiać, sprawnie rozwiązywać konflikty, godzić jakoś inne podejścia wychowów, z których się wyszło, to nie znajdzie tego tutaj. Z przytoczonych historii wychyla się niestety obraz tego, że większość problemów zaczyna się i kończy w łóżku.
Przewodnik po emocjach. Jak lepiej rozumieć własne uczucia - Anna Cyklińska
Towarzyszyła mi wiernie w podróżach rowerem po mieście jako utrwalenie wiedzy o emocjach. Lekka, wyważona, absolutnie w czubie samopomocowych książek pierwszego półrocza. Ludzka i pełna empatii narracja z przemyconymi wątkami neurochemicznymi i reakcjami fizjologicznymi dotyczącymi poszczególnych emocji. Pozycja podstawowa, nie odkrywamy za jej pomocą Ameryki na nowo ani nie kreślimy nowych map świata, ale tak jak wiele książek psychoedukacyjnych bardzo potrzebna, szczególnie w naszym zamkniętym na emocje społeczeństwie. Jest dokładnie tym, czym nie jest Hormonalna rewolucja.
Kryminalna historia Watykanu - Arkadiusz Stempin
Pamiętam głównie to, że po kilku ciekawych wątkach zrobiła się bardzo wtórna. Ciągle powtarzanie tych samych grzechów instytucji, o których już jest i było głośno. Obdzieranie powinno mieć więcej mięsa, tutaj znajdujemy dziesięć anegdot, w których autor się zapętla. Ciekawy wątek z przyspieszonymi procesami beatyfikacyjnymi i kanonizacyjnymi i tyle z tego zostało.
Kurs Emocji. Jak rozumieć to, co czujesz, i stać się osobą, którą chcesz być - Jesús Matos Larrinaga
To też nie jest śledzik na raz i na pewno nie do zapijania mlekiem. To też trzeba na spokojnie, chłonąć, przyswajać i ćwiczyć, bo to bardziej książka kurs. Doceniam za techniki CBT. Dobra, jeśli ktoś jest w procesie terapeutycznym lub jeśli chce zacząć pracę nad sobą, ale nie ma środków na terapię. Teoria przeplata się z praktyką, zadania zdecydowanie nie są tylko do odhaczenia. Przydatna do podtrzymywania zdrowych nawyków emocjonalnych.
Śmierciologia - Max Czornyj
Ta książka jest jak bigos. Ciężkostrawna i jest w niej wszystko co może być. Mięsko, grzybek i śliweczka. Fuzję lubię, ale nie w wydaniu niedopowiedzeń i chaotycznych przeskakiwań z nogi na nogę. Trochę można traktować jak podcast true crime, ale jeśli przesłuchało się ich dużo, to w sumie nie trzeba sięgać po tę książkę. Chyba naprawdę lepiej by się sprawdziła w formie gawędy. Oczekiwania przerosły rzeczywistość i może dlatego przełknąć to było tak ciężko. Autor ostrzega o graficznych fragmentach i dobrze, przynajmniej wiadomo w co się można wpakować, ale czy o śmierci do końca potrafimy inaczej?
Tak działa mózg. Jak mądrze dbać o jego funkcjonowanie - Joanna Wojsiat
Książka popularnonaukowa w najlepszej odsłonie, ale to może wychodzić ze mnie stronniczość i kognitywistyczna przeszłość. Obszerny wstęp napisany językiem zrozumiałym dla każdego. Druga połowa skupiona już na tym, jak wykorzystać te podstawy i przekuć w działanie. Dużo informacji do przyswojenia, ale absolutnie warto. Garść informacji z biohackingu bez nadęcia i uwaga skupia się na nawykach, które będą miały wpływ długofalowo na działanie sprawnego mózgu. I najważniejsze, autorka skutecznie pokazuje to, że układ nerwowy nie kończy się na mózgu i pokazuje jaką fenomenalną robotę robią jelita i dlaczego warto o nie dbać.
Mózg chce więcej. Dopamina. Naturalny dopalacz - Daniel Z. Lieberman
Ocena: 3/5
Tu kolejna pozycja popularnonaukowa, ale już w zbyt dużym wydaniu pop. Uproszczenie, że dzieci mają ADHD, a dorośli ADD? To było dla mnie za dużo. Dużo naciągnięć pod tezę 'dzielmy ludzi po aktywności dopaminowej'. Ciekawa analiza aktywności dopaminowej u ludzi o różnych poglądach politycznej, ale to taka ot co miła ciekawostka. I to chyba mój największy problem z tą książką, dużo spekulacji, stawiania hipotez, argumentowania pod tezę, a mało czerpania z samej nauki, poza dopaminą nie interesują nas inne neuroprzekaźniki. Szkoda.
Sensacyjne życie ptaków. Pierzaste wampiry, tęczowe albatrosy i trujące przepiórki - Adam Zbyryt
Sięgnęłam, bo czasem miło pooglądać filmy przyrodnicze, to może się okazać, że miło też poczytać o ptakach. Ornitologia teraz taka modna, a ja w obawie żyję, że zaraz jakaś znajoma twarz napisze i wyciągnie na spacer ornitologiczny o siódmej rano w weekend. Niestety, tutaj im dalej, tym ciężej. Za dużo anegdot z życia autora, za mało informacji o ptakach. Dygresja zamiata dygresją, bardzo nużące, czasem nieśmieszne, ale czuję, że dam kolejną szansę autorowi.
Najbardziej siebie samą zaskoczyłam tym, że w ciągu tego półrocza nie przeczytałam żadnego reportażu. Ale spokojnie, w bufecie czeka Tochman, kilka pozycji zagranicznych, może nawet i klasyka gatunku gawędziarz-grozy Kapuściński się trafi. Liczę też, że odmienię proporcję złych do dobrych książek samopomocowych, bo na razie sytuacja jest nieciekawa. Coś historycznego lub kognitywistycznego też chętnie pożrę. I na deser wjadą Szczeliny, bo czekają na czytniku od zeszłego roku.
mądrze napisane, bardzo przyjemnie się to czyta!
OdpowiedzUsuń